2008-11-11

o Senności inaczej

O Senności Wojciecha Kuczoka już pisałam. Książka w moim odczuciu doskonała, w dosadny sposób ukazująca to, co boli najbardziej, a stan w jakim tkwi człowiek, który zapomina jak żyć sprawia najwięcej bólu. Do tego wszystkiego sposób, w jaki została napisana, ta mozaika zdań, każde z nich rozkładałam na części i zazdrościłam, wierzcie mi, zazdrościłam zdolności i łatwości tworzenia ze słów prostych zdań tak skonstruowanych.

Wczoraj wieczorem miałam okazję zobaczyć również film Senność w reżyserii Magdaleny Piekorz.

Pomimo kilku różnic między książką a filmem, o czym zresztą mówił sam Wojciech Kuczok, uważam, że film jest równie dobry jak książka.

Oszczędzę streszczeń, bo to już było, podaruję też sobie recenzję, bo mam ochotę napisać o czymś zupełnie innym, może trochę pompatycznie, ale w tej chwili nie potrafię inaczej.

Życie to dość skomplikowana sprawa, przynajmniej w moim przekonaniu, zadaje tysiące pytań, na które nie znajduję odpowiedzi i jeśli udaje mi się na niektóre odpowiedź w końcu odnaleźć to z reguły przychodzi do mnie sama. Wierzę w to, że po niektóre książki sięgamy w odpowiednim czasie. Senność pojawiła się w moim życiu, żeby mi uświadomić, że pozwoliłam sobie na ułamek sekundy zamknąć oczy, nie zauważać, odwracać wzrok, odkładać na później. Pozwoliłam sobie na tę chwilę zapomnienia, która z czasem usypia. Dzisiaj śpię, jak mi dobrze w tym błogim śnie, jak wygodnie. Czasem coś uwiera, przypomina, że śnię właśnie, ale znoszę to dzielnie, przewracam się na drugi bok, układam głowę na wygodnej poduszce i znowu czuję się cudownie.

Stoję w sypialni i przyglądam się sobie jak śpię. Jak ja siebie wtedy nienawidzę, jak ja nienawidzę tej gęby na poduszce, podchodzę i szarpię sobą najmocniej jak potrafię, krzyczę, próbuje dobudzić i nic. Gęba tylko wykrzywia się w uśmiech, pewnie coś mi się śni.

Wiem, że tylko ja sama mogę się przebudzić, wstać, przetrzeć oczy, otworzyć szeroko okno, wciągnąć powietrze, przeczesać myśli i ….

5 komentarzy:

Matylda_ab pisze...

Jeśli książka skłania do takich refleksji na temat własnego życia, oznacza to, że osiągnęła swój cel. To ważne. Jeszcze "Senności" nie czytałam, filmu też nie widziałam, ale czuję, że też zrobi na mnie wrażenie. Więc ta przyjemność przede mną.

mary pisze...

kurna... napisałaś tak, że dzisiaj kupuję książkę.

Tre sorelle pisze...

:)

Gosia pisze...

Zainspirowałaś mnie do czytania. Dziękuję!!!
Zamówiłam właśnie Senność.

Czytam Twoje propozycje książkowe i notuję wybrane tytuły :)

Recenzje - rewelacja.

Izabela pisze...

dziękuję:-) Sennośc to niesamowita książka jak zresztą Kuczok:-) czekam z niecierpliwością na jego Tatrzańską opowieść, która miała być w pażdzierniku i coś nie mogę sie doczekać:-)
pozdrawiam