2020-05-11

Dwunaste. Nie myśl, że uciekniesz

Od dawna nie piszę recenzji, wydają mi się powielaniem tego, co już napisane zostało. No i czy to ma sens? Coś mnie w danej książce zachwyci i zatrzyma, coś odrzuci, odepchnie. Różnie bywa. Czas na pisanie recenzji wolę wykorzystać na czytanie kolejnej książki. Preferuję, zdecydowanie bardziej, krótkie notki albo fragmenty takie jak ten. A ten mnie zatrzymał, zresztą jak cała książka.

Fragment z książki Filipa Springera. Dwunaste. Nie myśl, że uciekniesz.

Wieczorem nie zasłaniam okien. Siedzę przy stole i pracuję, a niebo nad fiordem granatowieje. Ciężkie chmury suną w strone horyzontu, czarne fale walą o brzeg. Potem wszystko zalewa ciemność. Zapalam światła, mrok za oknem tężeje. Jest nieprzenikniony, ledwie widać ścieżkę między budynkiem a brzegiem. Prawie nikt tamtędy nie chodzi, do tej pory widziałem na niej raptem dwóch spacerowiczów z otyłym labradorem na smyczy.
Wiem, że na zewnątrz nikogo nie ma. O tej porze i przy tej pogodzie musi tam być pusto. Jestem sam, w kręgu światła i ciepła, oddzielony szybą od nocy. I choć o tym wiem, i tak czuję się obserwowany.

2020-04-21

Piekielna nieobecność

Z książki, z którą spędziłam cały weekend, tylko dwa fragmenty, reszta zostaje ze mną. Jedna z takich rzeczy, nad którą się pochylasz i w tym pochyleniu zostajesz na długi czas. Bardzo mi do takich relacji blisko, samo czytanie jest dla mnie jak małe święto. Piszę o rozmowie Marcina Zaborskiego z Magdą Umer, rozmowie o głębokiej przyjaźni artystki z Zuzanną Łapicką w książce Piekielna nieobecność. Opowieść p przyjaźni z Zuzią Łapicką


"Myślę sobie o tym, jak szeroki jest wachlarz możliwości bycia kimś dla drugiego człowieka, od bycia podporą do bycia kamieniem u szyi"

"Jeżeli sam siebie nie pokochasz, jeśli się nie polubisz i nie będziesz się starał sobie pomóc z całych swoich sił, szukając ratunku wszędzie, gdzie tylko można go znaleźć - w internecie, w książkach, u lekarzy, u znajomych - to nikt tego za ciebie nie zrobi. Nie ma takich lekarzy, którzy za ciebie wykonają pracę nad tobą. Musisz ją sam wykonać"

2020-03-25

na spokój WS


Schyłek wieku

Miał być lep­szy od ze­szłych nasz XX wiek.
Już tego do­wieść nie zdą­ży,
lata ma po­li­czo­ne,
krok chwiej­ny,
od­dech krót­ki.

Już zbyt wie­le się sta­ło,
co się stać nie mia­ło,
a to, co mia­ło na­dejść,
nie na­de­szło.

Mia­ło się mieć ku wio­śnie
i szczę­ściu, mię­dzy in­ny­mi.

Strach miał opu­ścić góry i do­li­ny.
Praw­da szyb­ciej od kłam­stwa
mia­ła do­bie­gać do celu.

Mia­ło się kil­ka nie­szczęść
nie przy­da­rzać już,
na przy­kład woj­na
i głód, i tak da­lej.

W po­wa­ża­niu być mia­ła
bez­bron­ność bez­bron­nych,
uf­ność i tym po­dob­ne.

Kto chciał cie­szyć się świa­tem,
ten sta­je przed za­da­niem
nie do wy­ko­na­nia.

Głu­po­ta nie jest śmiesz­na.
Mą­drość nie jest we­so­ła.

Na­dzie­ja
to już nie jest ta mło­da dziew­czy­na
et ce­te­ra, nie­ste­ty.

Bóg miał na­resz­cie uwie­rzyć w czło­wie­ka
do­bre­go i sil­ne­go,
ale do­bry i sil­ny
to cią­gle jesz­cze dwóch lu­dzi.

Jak żyć - spy­tał mnie w li­ście ktoś,
kogo ja za­mie­rza­łam spy­tać
o to samo.

Zno­wu i tak jak za­wsze,
co wi­dać po­wy­żej,
nie ma py­tań pil­niej­szych
od py­tań na­iw­nych. 

Wisława Szymborska 

Lubię do niej wracać gdy jest trwoga, jakoś na mnie działa uspokajająco, wyciszająco, łagodząco. Przeglądam książki o niej, które mam, czytam jej poezję, Lektury nadobowiązkowe.
Oglądam z nią nagrania.
To jej spojrzenie na świat, przykryte jakąś ironią, zabawą i  inteligentnym poczuciem humoru jest mi bardzo bliskie.
Gdy myślę o jej mieszkanku nazywanym  żartobliwie "szufladą" jest mi do niej jeszcze bliżej, bo mieszkam w czymś podobnym i zawsze, gdy już z tego powodu opadam z sił, myślę sobie Wisława też miała takie małe miejsce. Nie zawsze mnie to ustawia do pionu, ale prawie zawsze, tak.


2020-03-21

w czasach, jakie nastały


Napisałam dzisiaj na fb, że mogłam kiedyś godzinami słuchać utworu Marka Grechuty "Godzina miłowania". Dzisiaj, jak już nie wytrzymuję to wsiadam do auta i jeżdżąc po okolicy pozwalam sobie na dodanie gazu tylko przy tym utworze.
Pamiętam, siadałyśmy te dwadzieścia lat temu z B. i słuchałyśmy Ewy Demarczyk, Marka właśnie, Anny Szałapak, potem już wszystkiego co napisała Agnieszka Osiecka ze słynnym "Na zakręcie" w wykonaniu Krystyny Jandy, który to utwór, w jej wykonaniu właśnie, do dzisiaj wywołuje u mnie dreszcze.

Potrafiłyśmy tak spędzać całe dni rozmawiając na przemian o architekturze wnętrz, którą wtedy "studiowałyśmy", książkach, które czytałyśmy (teraz myślę o tych wszystkich, które były jeszcze przed nami), czasami jechałyśmy autem po mieście i nie mówiłyśmy nic.

Jestem głęboko przekonana, że wszystko co ważne w życiu dzieje się w milczeniu, w głębokiej samotności, która jest możliwa nawet wtedy, gdy obok jest drugi człowiek, a właśnie wtedy jest najważniejsza, w moim przekonaniu. Miałam szczęście w życiu do ludzi, z którymi dobrze się milczało, do głębi tych spotkań, które zasadzone w wieku dziewiętnastu lat do dzisiaj kiełkują.

Dzisiaj, spędzając czas w głębokiej samotności mogłabym podziękować Leszkowi i Bettinie za to, że nauczyli mnie dobrze wybierać literaturę, słuchać dobrej muzyki, odzywać się wtedy, gdy masz coś do powiedzenia i pisać, gdy wiesz o czym chcesz napisać. Szukać ludzi z którymi dobrze się milczy i oddalać od tych, których potok słów jest nie do wytrzymania.

Pozwala mi to przetrwać...



O, gdybyś chciała zostać na dłużej
Godzino miłowania
Łatwiej byłoby świat nakłonić
Do pojednania
Łatwiej byłoby prawdę mówić
Łatwiej składać słowa
Łatwiej tracić, łatwiej żegnać
Łatwiej wracać znowu


2020-03-18

...

"Każdy nosi w sobie swoją prywatną wojnę, którą sam musi stoczyć, bez względu na to, czy ja wygra, czy przegra; także własną sprawiedliwość, którą tylko on może wymierzyć"
Malowany ptak, Jerzy Kosiński

2020-02-09

Wystarczy być

Wracam do książek Jerzego Kosińskiego z powodów zupełnie niezrozumiałych.
"Dopóki nie patrzy się na ludzi, ludzie nie istnieją. Ukazują się tak, jak postacie na ekranie telewizora, dopiero wtedy, gdy człowiek skieruje na nich wzrok. I żyją w jego myślach, aż zastąpi ich nowy obraz."

"Kiedy inni zwracają się do nas, kiedy na nas patrzą, nic nam nie grozi. Nasze czyny są przez nich interpretowane w ten sam sposób, w jaki my interpretujemy ich zachowanie. Ludzie nie potrafią dowiedzieć się o nas więcej niż my o nich."

             Wystarczy być, Jerzy Kosiński

2019-12-25

z ostatnich dwóch miesięcy

Z dwóch książek, które towarzyszyły mi w ostatnich dwóch miesiącach.

"Chcąc jak najszybciej zapomnieć, wyrywamy z siebie mnóstwo uczuć i każdej następnej osobie mamy mniej do zaoferowania, a w wieku trzydziestu lat jesteśmy bankrutami. Ale nic nie czuć, żeby nie musieć czuć - co za marnotrawstwo! - Nie pojmowałem tego wszystkiego. Odebrało mi mowę. - Powiedziałem za dużo? - zapytał. Pokręciłem głową. - W takim razie powiem jeszcze jedno, żeby nie było niejasności. Może byłem blisko, ale nigdy nie miałem tego, co ty. Zawsze mnie coś powstrzymywało albo stało na przeszkodzie. To twoja sprawa, jak pokierujesz swoim życiem, ale pamiętaj, że nasze dusze i ciała są nam podarowane tylko raz. Większość ludzi zachowuje się tak, jakby mieli dwa życia, oryginał i kopię. Już nie mówiąc o wszystkich wariantach pośrednich. Ale życie jest tylko jedno i zanim się obejrzysz, twoja dusza jest zużyta, a na twoje ciało od pewnego momentu nikt nie ma ochoty patrzeć, a tym bardziej zbliżać się do niego."
                      Tamte dni, tamte noce, Andre Aciman 

"To niesamowite, kiedy pomyśleć, jaki to przypadek, że spotykamy ludzi, którzy okazują się istotni dla tego, jak potoczy się nasze życie, którzy pośrednio albo bezpośrednio wpływają na wybory sprawiające, że nasze życie zmienia kierunek. Czy też to wcale nie jest przypadek? Może wyczuwamy, że człowiek, który stoi naprzeciw nas, popchnie nas na drogę, którą świadomie albo nieświadomie pragniemy pójść? Wiec nie odmawiamy spotkania. Albo przeczuwamy, że człowiek naprzeciw nas mógłby stanowić dla nas zagrożenie lub zepchnąć nas z drogi, którą pragniemy podążać, i dlatego nie chcemy go więcej widzieć? To niesamowite, kiedy pomyśleć, jak wielki wpływ może mieć pojedynczy człowiek na to, w jaki sposób postępujemy w decydujących sytuacjach, ponieważ akurat jego spytaliśmy o radę."
                      Spadek, Vigdis Hjorth

2019-07-19

Tove Jonsson


„wolności trzeba mi, by pieśni nowych szukać, i własnej melodii“

Gdy się kończy taką książkę, to nie pozostaje nic innego, jak pójść na spacer i błagać o wiatr.


 Tove Jonsson, Mama Muminków, Boel Westin

I jeszcze dwa zdania. Tylko tyle. Resztę, te długie pozaznaczane fragmenty, zostawiam dla siebie.

„Samotność w spokoju i oczekiwaniu, zakrawająca na żart, na który można sobie pozwolić, mając błogosławieństwo miłości“ - w odniesieniu do ofiarowania wolności drugiej Osobie i zaakceptowania jej oddalenia (wyjazdu) – co daje zupełnie inne spojrzenie.

"Oczywiście, że masz rację, że każdy człowiek jest wyspą; to piękna myśl do rozwinięcia. Jak i ta, że wolności nie zyskuje się poprzez zewnętrzne uwarunkowania, lecz poprzez proces wewnętrzny, poświęcony oswobadzaniu naszych relacji, stosunku do ludzi i rzeczy. W końcu to do mnie dotarło"

2019-06-05

...

"Kiedy przyjmiemy perspektywę patrzenia drugiej osoby, co umożliwia dialog, pojawia się ryzyko popełnienia kolejnego błędu. Zaczynamy słuchać, by poznać tę osobę, przejrzeć ją na wylot. Tyle, że to nieosiągalne. W gruncie rzeczy nie znamy całkowicie nawet siebie. Gdy ktoś nam mówi Doskonale wiem, o czym myślisz, ma w głowie wyłącznie swoją projekcję. Pozostajemy dla niego niepoznawalni.

Gdy zaakceptujemy fakt, że dysponujemy tylko ograniczonymi możliwościami poznania kogoś i dostrzeżenia prawdy, słuchanie staje się rodzajem poddania. Przestajemy pochlebiać sobie, że kiedykolwiek do końca poznaliśmy lub poznamy jakąś osobę. Nasze wyobrażenia dotyczące innych okazują się wytworami umysłu, starannie pielęgnowaną fikcją, przyjemną, lecz zwodniczą podróbką rzeczywistości. Dopiero gdy zdamy sobie sprawę, że projekcje naszego umysłu są mirażami, możemy naprawdę otworzyć się na innych".

"Kłamstwa, którymi żyjemy" Jon Frederickson






2019-05-14

Jak przestałem kochać design

Dla mnie poezja:-)

Bawię się, czytając tę książkę, cudownie, choć konkluzja pojawi się pewnie po zakończeniu lektury, ale póki co, pozwalam sobie na zabawę.

Dziękuję A. za polecenie, M. za przesłanie na czytnik, a i tak idę po wersję papierową.