2018-11-02

rozmaicie


W tych ostatnich miesiącach kupowałam dużo książek, jakbym chciała się przygotować na jesień i zimę. Jesień jest taka, że rwie mnie w świat, a nie do lektury, więc też czytam mało, bo albo snuję się po górach, albo jeżdżę na warsztaty rozmaite. Listopad też wcale nie wygląda spokojnie, cieszy mnie każdy nadchodzący weekend, bo każdy spędzę w innym miejscu. Nie umiem żyć bez książek, ale ostatnio tak mnie fascynuje bycie, że przedkładam wszystko ponad to właśnie.

I jeszcze kilka zdjęć z Tatr ukochanych, dosłownie dwa tygodnie temu.






2018-10-28

...

Pod koniec tygodnia napiszę o tym co się działo literacko u mnie w ostatnich miesiącach. Zawsze coś się dzieje, ale nie zawsze nadążam o tym pisać. Krótko i do rzeczy.

2018-07-22

o wycieczce

Czasami przy okazji czegoś tak przyjemnego jak dobra książka, trzeba wsiąść do samochodu i pojechać za miasto, do innego miasta (raczej miasteczka), by zobaczyć kilka fotografii ulubionej poetki.
Wsiadłyśmy więc we trzy i pojechałyśmy do Kórnika pod Poznaniem, by zobaczyć kilka (dosłownie kilka) zdjęć Wisławy Szymborskiej. Nic nas na tej wystawie nie zaskoczyło, ale sam fakt wyjazdu, wyrwania się z Poznania, czasu beztroskiego w doskonałym towarzystwie, sprawił, że było nam cudownie.

książka, która stała się przyczyną wszystkiego

wystawa jaka jest, każdy widzi

ławeczka Szymborskiej w Kórniku

2018-06-17

czytam

Między Bhagavadgitą, jakiś czas temu, Jogą prawdziwą, Jogasutrami i Sztuką oddechu, czytam Kaśkę Nosowską i jej "A ja żem jej powiedziała" i doskonale mi to robi.

To na tyle. Czytam dużo, piszę w innym miejscu, ale tu bywam, uaktualniam, zaglądam i tęsknię...


2018-02-16

Duchowość ciała


To najdłużej przeze mnie czytana książka. Jedna z lepszych ale też niełatwych. Jej lektura trwała od lipca i pewnie analiza jej treści, tych wszystkich zaznaczeń i odnośników potrwa drugie tyle, ale warto. To ważne spojrzenie dla wszystkich tych, którzy pracują z ciałem. Podejście, które wymaga uwagi i zrozumienia. Polecam

2018-01-18

tu i teraz

Dwie perełki, nie mogę się z nimi rozstać i wcale nie chcę. Dawkuję sobie te teksty, czytam zachłannie i znowu wracam, i czytam ponownie. I tak ok kilku dni, dosłownie. Momentami czuję, że cała jestem już tym tekstem, tym oddechem, rytuałem, codziennością, chwilą obecną, uważnością, i tak mi dobrze z tym.





2017-07-31

Wanda



Po lekturze tej książki, jest mi do niej jeszcze bliżej. 
Zawsze było, ale teraz jest jeszcze bliżej.


2017-05-06

Spokój i cisza





W swojej książce znany polski wspinacz Adam Bielecki napisał:

"Jednym z piękniejszych aspektów wspinania jest to, że w pewnym momencie w moim umyśle nie ma nic poza kilkoma metrami kwadratowymi skały, świadomością własnego ciała i analizą warunków. Podczas ataku szczytowego jestem poza lękiem, polityką, tym, co dzieje się na dole. To stan głębokiej koncentracji, bardzo oczyszczający. Góry są moją świecką formą duchowości."

Wszystko, co do tej pory przeczytałam na temat medytacji, stanu umysłu, wyciszenia, spokoju, nawet oddechu, osiągam tam, w górach. Nieważne czy wchodzisz na Śnieżkę, Świnicę czy na Lhotse, droga jest zawsze ta sama. Zawsze w górę, w pełnej koncentracji, z totalnym oddaniem.

Ścigasz się tylko z samym sobą, pokonujesz tylko własne ograniczenia, obserwujesz tylko swoje ciało, oczyszczasz tylko swój umysł, jesteś sam ze sobą i dla siebie. Nie ma innych, jesteś tylko Ty. I pewnie dlatego tak mnie tam gna.





2017-05-05

Indie

Trochę ten czas pędzi. Minął miesiąc od powrotu z Mysore z Indii, nawet nie wiem kiedy.
Zdjęcia na stronie www.izabelarzysko.pl
Zapraszam