2011-10-22

ksiągarnie paryskie

Dzisiaj trochę paryskich księgarń, które błyszczały w słońcu tak, jak błyszczeć powinny.
Oprócz klasycznych księgarń, kilka fotografii bookinistów nad brzegami Sekwany.
Cóż, o Paryżu napisano już tyle i tak pięknie, że pozostaje mi jedynie westchnąć i wracać tam często, by za kolejnym razem napisać coś oryginalnego:)











i niespodzianka, nie związana z książka ale urocza:)



5 komentarzy:

Lilithin pisze...

Ach, Paryż! Z chęcią bym pospacerowała po jego uliczkach.

Anuszka pisze...

Oh... pamiętam jak byłam na stypendium we Francji w liceum i jak jako pasjonatka literatury rozkoszowałam się we francuskich księgarniach.... tam panuje niesamowity klimat i to nie tylko w tych paryskich :)

Anonimowy pisze...

Chętnie bym pobuszowała w tych księgarniach :-)
tereska

Rudzik pisze...

zazdroszczę Paryżanom tych stoisk wzdłuż Sekwany! szkoda, że w Polsce nie ma takiej tradycji...:)

Libreria pisze...

szkoda, ze nie ma takiej tradycji, to prawda. bylabym tam codziennie:)