2009-02-28

Viva Kobenhavn!


Wyjazd do Kopenhagi o nieco innym niż turystyczny wymiarze.

Podróż po energię, światło, radość, wiarę, nadzieję.

Tysiące słów w najpiękniejszych labiryntach zdań nie będą wstanie oddać tego, co przeżyłam i z czym wróciłam do Polski.

Tydzień intensywności, spontaniczności, uśmiechów, rozmów.

Hektolitry czerwonego wina, pieczenie chleba, włoskie jedzenie w Kopenhadze.

Permanentne wycieczki na rowerze, zwiedzanie miasta z perspektywy mieszkańca, na rowerze w pędzie, chaosie, szumie.

Oglądanie, zachwycanie się, upajanie i zapamiętywanie…

Kopenhaga, miasto w mojej głowie, w mojej wyobraźni…

I najważniejsze dwie osoby, dzięki którym w dobrych do życia proporcjach wróciłam do domu….a dom, no cóż, już teraz wiem, że może być wszędzie….może będzie w Danii, może we Włoszech, może w Polsce, teraz już może być wszędzie!


O Kopenhadze jeszcze będzie tylko ochłonę...

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

upiecz wreszcie ten chleb! i zaproś mnie:)

Tre sorelle pisze...

ok:)

2lewastrona pisze...

pięknie

Libreria pisze...

dziekuję:)

Iwona pisze...

Święta prawda. Home is where your heart is. Wielokrotnie pytano mnie o to jak się żyje w obcym kraju. Niezmiennie odpowiadam, że ten kraj nie jest mi obcy. Tak bardzo dramatyczne pojęcie emigracji nie oddaje często naturalności wyboru przeżycia własnego czasu na tej ziemi, w sposób który najbardziej nam odpowiada. Przywiązanie do tradycji, tęsknota za smakiem suchej krakowskiej to jedno, ale codzienne szczęście, satysfakcja z własnych dokonań i wyborów, przezwyciężenia strachu i przeciwności losu to zupełnie osobna sprawa. Tak się składa, że niektórzy mają w sobie włóczykija, któremu mały węzełek na kijku oraz uczucie najbliższych zapewniają bezpieczeństwo i szczęście. Pozdrawiam i czekam na dalsze relacje.

zaulek ksiazki pisze...

A mnie Kopenhaga marzy się od dłuższego czasu, z racji rowerów tam wszędobylskich. Poproszę o więcej zdjęć:)

Libreria pisze...

Iwona, mały węzełek na kijku oraz uczucie najbliższych zapewniają bezpieczeństwo i szczęście... - pięknie! pozdrawiam...