2012-01-07

o dobrym filmie...


"Na krawędzi nieba" - bezapelacyjnie najlepszy film jaki widziałam w 2011 roku

Gdybym obejrzała film „Rozstanie” reż. Asghar Farhadi w 2011 roku, miałabym poważny problem z podjęciem decyzji, który film ogłosić najlepszym filmem ubiegłego roku, oczywiście na mojej liście i według moich kategorii, czyli kategorii opierających się wyłącznie na moim guście.
Cieszę się, że film, o którym wspomniałam obejrzałam w 2012 roku, bo dzięki temu mogę z pełnym przekonaniem ogłosić, że najlepszym filmem, jaki obejrzałam w roku 2011 jest film „Na krawędzi nieba” reż. Fatih Akin.
O żadnym z nich nie napiszę ani słowa, bo każdy z nich jest DOSKONAŁY, moim zdaniem, a o wszystkim, co jest doskonałe podobno już coś napisano.
Pozwolę sobie jedynie dodać, że życzyłabym sobie samej tylko takich filmów, pobudzających do myślenia i zadawania pytań, filmów, które zmuszają do poszukiwań i które wygrywają z moimi ulubionymi filmami Susanne Bier.

Film „Na krawędzi nieba” obejrzałam w styczniu ubiegłego roku, a pamiętam każdą scenę, jestem pewna, że podobnie będzie z „Rozstaniem”, i bardzo mnie to cieszy.


"Rozstanie"

6 komentarzy:

tamaryszek pisze...

No cóż, może się zdarzyć, że nic w 2012 nie przebije Rozstania... ;)
Oba filmy i u mnie maja wysoką pozycję. Rewelacyjnie domknięte i otwarte jednocześnie. To znaczy, że jest w nich wszystko, co potrzebne, by po obejrzeniu podziwiać warsztat opowieści. Wszystko pojawia się w odpowiednim momencie i rytmie. A zarazem jest wewnątrz oddech, nieprzewidywalność, co sprawia, ze nie ma się ochoty zgadywać niczego w trakcie. Rozstanie świeższe, więc mam w pamięci na górnej warstwie, a film Akina właśnie mi przypomniałaś.
Pozdrawiam.

Libreria pisze...

Tamaryszku, mam nadzieję, że się zdarzy w 2012 jeszcze coś niesamowitego:) tymczasem szukam, drążę, oglądam, czytam, szperam itp.
Ja takie kino stawiam na najwyższej półce. Nie potrzeba fajerwerków, najważniejsze dzieje się obok za ścianą, wystarczy to dojrzeć i dobrze poprowadzić opowieść, i jest sukces.
pozdrawiam Ciebie

KaBuKi pisze...

Oj tak, zarówno "Rozstanie" jak i "Na krawędzi nieba" (choć obejrzane kilka lat temu) zaliczam do jednych z najlepszych filmów, jakie widziałam w ogóle!
A moje podsumowanie filmowe 2011 roku zamieściłam u Chihiro i wyglądało ono tak:
"Melancholia" Lars von Trier
"Konserwator" Yoss Madmony
"Medianeras" Gustavo Taretto
"Rozstanie" Asghar Farhadi
"Hebron jest nasz" Giulia Amati, Stephen Natanson (+ parę innych, wybitnych dokumentów z festiwalu WATCH DOCS)
"Przyjeżdża orkiestra" Eran Kolirin
"W lepszym świecie" Susanne Bier
"Wheel of Time" Werner Herzog
"Pożegananie" Mohammad Rasoulof
"Persepolis" Vincent Paronnaud, Marjane Satrapi
"Travellers & Magicians" Khyentse Norbu
Gorąco polecam wszystkie!

A czy poza "Na krawędzi nieba" oglądałaś jakieś inne filmy Fatiha Akina? To jeden z moich ulubionych reżyserów, polecam zwłaszcza "Głową w mur" i "Życie jest muzyką" (o muzyce Stambułu):)

Ostatnio lubuję się wyjątkowo w filmach dokumentalnych i reportażowych. Uzupełniam wiedzę zaczerpniętą z książek o autentyczne obrazy filmowe i dokumenty. Takie filmy chyba najsilniej mnie poruszają...
Choć dzieła takie jak "Rozstanie" (czy niektóre filmy Akina) są jakby dokumentami, tylko nieco fabularyzowanymi :)

Lubisz filmy Susanne Bier? :> Ja oglądałam tej reżyserki dotychczas jedynie "W lepszym świecie", który mnie absolutnie zachwycił! I jak tylko nadarzy się okazja z pewnością nadrobię zaległości, bo jej styl opowiadania historii bardzo mi odpowiada :)
Który film Bier poleciłabyś najgoręcej?

Pozdrawiam Cię ciepło,
Karola

KaBuKi pisze...

Oj tak, zarówno "Rozstanie" jak i "Na krawędzi nieba" (choć obejrzane kilka lat temu) zaliczam do jednych z najlepszych filmów, jakie widziałam w ogóle!
A moje podsumowanie filmowe 2011 roku zamieściłam u Chihiro i wyglądało ono tak:
"Melancholia" Lars von Trier
"Konserwator" Yoss Madmony
"Medianeras" Gustavo Taretto
"Rozstanie" Asghar Farhadi
"Hebron jest nasz" Giulia Amati, Stephen Natanson (+ parę innych, wybitnych dokumentów z festiwalu WATCH DOCS)
"Przyjeżdża orkiestra" Eran Kolirin
"W lepszym świecie" Susanne Bier
"Wheel of Time" Werner Herzog
"Pożegananie" Mohammad Rasoulof
"Persepolis" Vincent Paronnaud, Marjane Satrapi
"Travellers & Magicians" Khyentse Norbu
Gorąco polecam wszystkie!

A czy poza "Na krawędzi nieba" oglądałaś jakieś inne filmy Fatiha Akina? To jeden z moich ulubionych reżyserów, polecam zwłaszcza "Głową w mur" i "Życie jest muzyką" (o muzyce Stambułu):)

Ostatnio lubuję się wyjątkowo w filmach dokumentalnych i reportażowych. Uzupełniam wiedzę zaczerpniętą z książek o autentyczne obrazy filmowe i dokumenty. Takie filmy chyba najsilniej mnie poruszają...
Choć dzieła takie jak "Rozstanie" (czy niektóre filmy Akina) są jakby dokumentami, tylko nieco fabularyzowanymi :)

Lubisz filmy Susanne Bier? :> Ja oglądałam tej reżyserki dotychczas jedynie "W lepszym świecie", który mnie absolutnie zachwycił! I jak tylko nadarzy się okazja z pewnością nadrobię zaległości, bo jej styl opowiadania historii bardzo mi odpowiada :)
Który film Bier poleciłabyś najgoręcej?

Pozdrawiam Cię ciepło,
Karola

Libreria pisze...

pytań tak wiele, od czego zacząć hmm
jeśli chodzi o filmy Akina, widziałam jego "Głową w mur", zrobił na mnie ogromne wrażenie, ale chyba fakt, że jako pierwszy obejrzałam "Na krawedzi nieba", to wlasnie on jest moim faworytem. O "Życie jest muzyką" nic nie wiedziałam, muszę uzupełnić brak.
Jesli chodzi o Susanne Bier to śmiało mogę powiedzieć, ze jest ona dla mnie totalnym objawieniem zeszłego roku. Najpierw widziałam "W lepszym świecie" i po jego projekcji obiecałam sobie, ze zobaczę wszystkie jej filmy. Polecam mój ulubiony "Tuż po weselu". Dobrze wspominam również "Braci" ale nie amerykanska wersje. Mój przyjaciel natomiast uwielbia "Otwarte serca". Kwestia gustu ja polecam "Tuż po weselu". Oglądałam ten film w całkowitej samotności, nie pamiętam co mnie tak wcześniej wstrząsnęło. Jej filmy sa takie dramatyczne a jednocześnie takie nazwałabym je "sąsiedzkie". Te historie dzieją się za scianą.
Listę filmów o których wspominasz mam nadzieję szybko uzupełnic. "Melancholia" czeka juz na mnie tyle czasu, widocznie musi jeszcze chwilę poczekać.
Bardzo Ci dziękuję za komentarz i podzielenie się wrażeniami.

Libreria pisze...

miało być co mną tak wstrząsnęło.