2011-11-10

angielskie pocztówki

Pierwszy raz poleciałam do Wielkiej Brytanii. Mój pierwszy raz w Leeds.
Nigdy nie sądziłam, że napisze takie zdanie, ale je napiszę - wrócę do Anglii. Jestem tym miejscem, przynajmniej na tyle na ile można w tak krótkim czasie, zachwycona. Wiem, że to tylko garstka, że przede mną jeszcze tak wiele, choć na samą myśl, że ponownie pojadę do Anglii cieszę się bardzo.

Mam bzika na punkcie architektury, mogłabym godzinami chodzić, szukać miejsc wartych uwagi. Wtedy się zapominam, fotografuje, przestaje liczyć czas. W Leeds i Saltaire zapomniałam się wiele razy.








4 komentarze:

hadzia pisze...

Anglia!!!
Super tam jest:)

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Ja mam podobnie. Nigdy nie byłem w Anglii i Irlandii, ale marzę aby tam się znaleźć. Interesują mnie szczególnie mało oblegane przez turystów miejsca.

tamaryszek pisze...

OK, klimatycznie. Ale utrwalona na ostatniej fotce uliczka z pojemnikami na śmieci jest prawdziwą podszewką... Ciekawe, jak się tamtędy spaceruje... Slalomem do celu. :)

Libreria pisze...

Pisanyinaczej polecam szczególnie Saltaire:)
Tamaryszku właśnie w tej ulicy znalazlam coś ciekawego, chociaz, ona raczej spacerowa nie jest.
Klimatycznie bylo, oj klimatycznie.