2011-03-16

w Berlinie


W Berlinie byłam dosłownie na chwilę, ale zdążyłam się zachwycić. 
Do wielkich miast ciągnie mnie bezustannie, lubię ich zgiełk, różnorodność, barwność.
Lubię, gdy w jednym miejscu stykają się różne kultury, gdy w metrze słyszę nagromadzenie wielu języków świata. Lubię metro! Lubię zachłysnąć się pędem danego miejsca.
Z pewnością do Berlina wrócę na dłużej, by ze spokojem nasycić oczy i skorzystać z dobrodziejstw kultury, których w Berlinie pod dostatkiem.

6 komentarzy:

Anna pisze...

Zgadzam się, Berlinem można się zachwycić:)

Izabela pisze...

gdy zaplanuje drugi wyjazd, napisze maila z prosba o porady:-)
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Wypasione zdjęcia :-)
tereska

Izabela pisze...

wypasione powiadasz:-)
szkoda, ze nie robione nowym aparatem:-) to by dopiero było.
Sciskam i do zobaczenia w swiatyni ksiazkowej

laura pisze...

Kiedys tez ciagnelo mnie do duzych miast, nie przeszkadzal mi zgielk i brud...A ostatnio nie przepadam za nimi, wole mieszkac w spokojnym miejscu, nie znosze metra, aczkolwiek uwazam, ze jest najlepszym srodkiem poruszania sie po wielkim miescie...no coz starzeje sie ;)

Izabela pisze...

to nie kwestia starości Lauro. Ty mieszkasz w raju, widziałam ten raj i nie dziwie się, ze nie ciągnie Ciebie do dużych miast. Ja czerpię z nich całe dobrodziejstwo, które maja, wystawy, architekturę, która fascynuje mnie od lat. oczywiście są też chwilę, gdy muszę pojechać w głusze totalna. Jak wiatr zawieje, zmienna jestem dzięki bogu.
Cieszę się, że mogę Ciebie tu gościć. wielkie wydarzenie!