2011-03-25

Cometa sull'Annapurna. Simone Moro




Na polskim rynku nakładem Wydawnictwa Stapis pojawiła się książka „Kometa nad Annapurną” mojego ulubionego włoskiego alpinisty i himalaisty Simone Moro.
Dokonania Simone śledzę od momentu, gdy razem z Piotrem Morawskim jako pierwsi zdobyli zimą szczyt Shisha Pangma (8029m).
Dwa tygodnie temu otrzymał nagrodę Kolosa w kategorii Alpinizm podczas Trzynastych Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni. Przyleciał tylko na jeden dzień by odebrać nagrodę z rąk Krzysztofa Wielickiego, pokazać film zrealizowany podczas ostatniej wyprawy zimą na Gasherbrum II i podpisywać swoją książkę.

Lubię go za niezmordowanie (niech to słowo tu pozostanie, wyjątkowo mi pasuje), za zdrową, szalenie mi odpowiadającą filozofię życiową, którą zaraża, i za podejście do wspinaczki.

Trochę jestem rozczarowana polskim wydaniem. Dziwne, bo do tej pory książki wydawnictwa Stapis zaliczałam do ciekawie wydanych. Jestem na tym punkcie przeczulona, takie małe zboczenie zawodowe, dlatego moje niezadowolenie zepsuło radość pierwszego z nią obcowania.
Jak tylko skończę lekturę, podzielę się wrażeniami a tymczasem słowa Simone wyszperane z książki Piotr Morawski. Zostają góry”:


"Nie ma znaczenia, czy nie damy rady, przegramy, czy upadniemy, czy też wygramy i czy świat to zobaczy, czy też odwrócimy się do niego plecami. Film o życiu każdego z nas musi być wypełniony miłością i szacunkiem dla uczuć, które czynią nas radosnymi, które dają pełny sens aż do końca".

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Widziałam film o Simone Moro, dokumentujący jego wspinaczkę na szczyty. Ujął mnie tym, że nawet na takich wysokościach, miał ochotę i chęci na ugotowanie sobie spaghetti i porannej włoskiej kawy w czajniczku (jak przystało na prawdziwego Włocha. Ciekawa jestem twojej recenzji książki.
tereska

Izabela pisze...

tez nie mogę sie doczekac, tym bardziej, że chce ja przeczytac w oryginale.
wiem o jakim filmie wspominasz. szukam go i szukam ale znjade go w koncu.
pozdrawiam

rr-odkowa pisze...

Hej, już sobie zapisałam obie książki. Koniecznie muszę przeczytać "Kometę nad Annapurną", bo strasznie jestem ciekawa tej zdrowej filozofii życia Simona Moro. Pozdrawiam.
PS. A "Jestem tu od wieków" jest już prawie na samej górze mojego stosiku :)) Dzięki :)

rr-odkowa pisze...

Hej. Już zapisałam sobie oba tytuły i będę ich szukać. "Kometę nad Annapurną" muszę przeczytać koniecznie, bo bardzo jestem ciekawa tej zdrowej filozofii życia Simona Moro, o której piszesz. Pozdrawiam.
PS. "Jestem tu od wieków" jest już prawie na samej górze mojego stosiku. Mam nadzieję, że ta książka przypadnie mi do gustu. Dzięki :)

Izabela pisze...

cieszę się, mam nadzieje, że pochłonie Ciebie Mariolina tak samo jak mnie. Pozdrawiam

Mary (czytajodlewej) pisze...

mam książkę od niedawna, niestety kumpel mi ją zakosił. A Simone Moro cóż, swietny facet. Mądrze gada z tego co się orientuję.

Libreria pisze...

mądrze i po włosku:) a to juz mnie przekonuje:) pozdrawiam

dorka pisze...

Czy można gdzieś odnaleźć dokument o Simone o którym pisała tereska?

dorka pisze...

Czy ktoś wie czy można znaleźć dokument o Simone o którym pisała tereska?

Libreria pisze...

skontaktuję się z Tereską, i odpowiem.