2010-11-23

Spiski. Przygody tatrzańskie Wojciech Kuczok

W Tatrach zawsze żyłem żwawiej, folgując instynktom, do coraz to nowych ludzi się zbliżając, na tle górskim i podgórskim, w okolicznościach dziennych i wieczornych

Czekałam na opowiadania Wojciecha Kuczoka od dwóch lat, gdy podczas z nim spotkania  tajemniczo czytał ich fragmenty. Miały się pojawić szybciej. Czekałam, czekałam aż w końcu przestałam o nich myśleć. W minioną sobotę otrzymałam je w prezencie. Dawno nic nie wywołało na mojej twarzy takiej radości. Jestem pewna, że będzie tam wszystko to, czego mi teraz trzeba.
Wojtka Kuczoka cenię za formę w jakiej przekazuje to, co w życiu ważne i za to, że wykonuje ciężką pracę, która barwi moje życie. Jego mistrzowskie "machanie piórem" upodobałam sobie szczególnie.
Jego Senność wywołała burzę w mojej głowie, zawrzało i pięknie wrze do tej pory. 
O Spiskach nie wiem nic, prócz tego, że o góry zahaczają, w górach sobie wymościły miejsce wygodne. Dla mnie, osoby kochającej te przepiękne pagórki, które Tatry noszą nazwę, to wystarczający powód by się dać ponieść i oddać całkowicie lekturze.
Jakkolwiek skończy się moja przygoda ze Spiskami, sam fakt jej początku o dreszcze mnie przyprawia.

Oznajmuję ci, że będziesz miał różne prześladowania w drodze i przechadzki ku tym górom, ale to wszystko będzie od duchów...
Michał Chrościński, Opisanie ciekawe Gór Tatrów


 

11 komentarzy:

Claudette pisze...

Ja wciąż poluję na "Senność" Kuczoka. I nawet na półce czeka już film będący ekranizacją powieści.

Ale zawsze będąc w księgarni znajduję coś ciekawszego.

Pozdrawiam ;)

Izabela pisze...

nie szukaj niczego ciekawszego:-)przeczytaj Senność:-)pozdrawiam serdecznie

Matylda_ab pisze...

Ja też mam ochotę na "Spiski" Kuczoka. Coś czuję, że na mikołaja sobie sprezentuję.
Też "Senność" zrobiła na mnie wrażenie, wpierw książka, potem film. Kuczok ma coś w swojej prozie, co na mnie działa. Może to to, że nie ma tam słodkich, naiwnych treści, tylko prawdziwe życie? Lubię go.

krzysztofs pisze...

"Nieokiełznany erotyzm, humor, duch pastiszu i groteski" - tak piszą o Spiskach. Gdy znajdziesz - daj znać! Przyjaciółka poleciła mi kiedyś "Senność" - dzięki jej za to - to kawałek dobrego w formie i treści tekstu.

Anonimowy pisze...

Dla ciebie, tatry to pagórki? A książkę, pożyczysz mi, jak już nasycisz swoje zmysły?
tereska

Izabela pisze...

oczywiście, ze pozyczę, z przyjemnością się podziele, ale juz jest kolejka:-)

neruda pisze...

Polecam 19. Wrocławskie Promocje Dobrych Książek - 2010 gdzie w sobotę można spotkać Wojeciecha Kuczoka:) Z Poznania do Wrcocławia to żut beretem:)

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Hi, very interesting post, greetings from Greece!

duszek pisze...

Ksiazka rzeczywiscie zmyslowa i blyskotliwa. Kuczok ma niewatpliwie wielki talent do zaglowania slowem, jednak musi uwazac, bo te slowa szybko moga spac i sie rozbic. Kuczok w Spisku, spiskuje i przez swa sztukaterie slowno-zmyslowa uwodzi czytelnika. Jego zamysl jednak jest glebszy i to moze w przyszlosci byc jego zguba. Kiedy zachwyca sie przyroda, tak jak jest to teraz modne (ecowarrior), splyca i pomniejsza dorobek gorali. Staje sie ekspertem kutltury goralskiej, ale jest i pozostanie ceprem, a czy taki jest miarodajny w sprawach dotyczacych gorali? Chyba nie, tak samo jak jego ekspert od lodu w ksiazce. Polityczny wymiar i spisek w tej ksiazce zupelnie umniejsza jej wartosc jako literatury ponadczasowej, uniwersalnej i pozostanie ona zasciankowa i prowincjonalna. A szkoda!!

Anonimowy pisze...

Ksiazka rzeczywiscie zmyslowa i blyskotliwa. Kuczok ma niewatpliwie wielki talent do zaglowania slowem, jednak musi uwazac, bo te slowa szybko moga spac i sie rozbic. Kuczok w Spisku, spiskuje i przez swa sztukaterie slowno-zmyslowa uwodzi czytelnika. Jego zamysl jednak jest glebszy i to moze w przyszlosci byc jego zguba. Kiedy zachwyca sie przyroda, tak jak jest to teraz modne (ecowarrior), splyca i pomniejsza dorobek gorali. Staje sie ekspertem kutltury goralskiej, ale jest i pozostanie ceprem, a czy taki jest miarodajny w sprawach dotyczacych gorali? Chyba nie, tak samo jak jego ekspert od lodu w ksiazce. Polityczny wymiar i spisek w tej ksiazce zupelnie umniejsza jej wartosc jako literatury ponadczasowej, uniwersalnej i pozostanie ona zasciankowa i prowincjonalna. A szkoda!!

Anonimowy pisze...

how are you?

Thanks for sharing, I have digged this post