2009-09-07

a w Cieszynie

lubię miejsca, których nie planuję się oglądać, te prawie na końcu świata, o których ludzkość zapomniała
małe miasteczka ze swoją bogatą historią, swoim urokiem, małymi księgarniami w których czas się zatrzymał, można tam dostać to, czego szuka się w wielkich miastach i znaleźć nie może, miejsca ze swoim opanowaniem, własnym odmierzaniem czasu

pakujesz walizkę i nie wiesz gdzie się znajdziesz, dokąd zaprowadzi myśl, kto przygarnie, nakarmi, ufnie spojrzy, z kim przyjdzie ci rozmawiać

dzisiaj za oknem szaro i zimno ale jeszcze miesiąc temu byłam w miejscu gdzie słońce przyjemnie przypominało mi, że jest lato, że nareszcie jest lato
w środku nocy słuchałam, opowiadałam, jadłam wypieki własnej roboty pachnące dzieciństwem, wspominałam i cieszyłam się obecnością ludzi

miło jest wrócić do tych chwil gdy za oknem plucha









6 komentarzy:

Lilithin pisze...

Zdjęcia faktycznie pokazują miasto tak, jakby czas się w nim zatrzymał.

Libreria pisze...

bo się zatrzymała ale dla mnie przeuroczo nie dogonił tego całego syfu w wielkim mieście

Anonimowy pisze...

Moje miasto, pięknie je uchwyciłaś. Trzydziestkę mam za miesiąc, Kieślowskiego kocham, Kapuścińskiego zaczynam obdarzać miłością, "Nieznośną lekkość bytu" najchętniej nauczyłabym się na pamięć :)
Wiele mamy wspólnego dlatego będę tu zaglądać.
www.virginia79.blog.onet.pl

Libreria pisze...

jak miło, zapraszam nad Olzę ale to już w mailu:)

neruda pisze...

Dziwne uczucie czytać i patrzeć o czymś co ma sie za oknem. Czego nie doceniam . Ja patrze na to miasto z innego punktu widzenia. Dla mnie tutaj czas przecieka przez palce.

pozdrawiam

Isabel pisze...

to chyba tak jest, że nie dostrzegamy tego co mamy za oknem, chociaż coś mi się mocno wydaje, że wiem o czym piszesz:)gorąco Ciebie pozdrawiam z Poznania, który nie zawsze tryska pięknem i czasem mam ochotę zaszyć się np. w Cieszynie:)