2014-06-29

...

Jestem już zmęczona atmosferą jaka wytworzyła się wokół książki Jacka Hugo-Badera "Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak". Od początku czułam niesmak na wieść, że Jacek Hugo-Bader ją napisze. Nie przekonał mnie do siebie jeszcze zanim książkę zdobyłam, a gdy ją przeczytałam, utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że to człowiek, który sobie z tym tematem nie poradził. Zraził mnie do siebie już na pierwszych stronach książki, czułam, że nie mogę mu zaufać.

Z przyjemnością zostawiam te kilka tygodni śledzenia w internecie informacji na temat wyprawy na Broad Peak po ciała zaginionych w biegłym roku Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego.
Otwieram "Tatrzańską Atlantydę" Piotra Mazika, zakupioną w Zakopanem - podobno ma to inne znaczenie, i oddaję się błogiemu lenistwu.



2 komentarze:

nocnywidz pisze...

Prawdopodobnie jest to piękna książka. Widziałem ją krótko w Zakopanem. Tak, miejsce jest ważne...

PisanePoMojemu pisze...

Mnie także książka Hugo-Badera się nie podobała. Pełno nieścisłości. Ewidentnie nie miał kompletu materiału i zapychał dziury, aby wywiązać się z umowy... a swojej opinii na temat samego wyjazdu i tego, co się tam działo może lepiej nie będę tutaj pisać:)