2011-03-10

wreszcie wiosennie



Po raz pierwszy usłyszałam ją w radiu Pin. Rewelacja, pomyślałam. Potem na chwilę o niej zapomniałam, by powitać dzień, w którym sama do mnie wróciła. Świeża, optymistyczna, jak to słońce, które próbuje się przez skłębione chmury przebić i udowodnić nam wszystkim, że zbliża się królowa, wiosna.




O płycie "Zaz" wspominam, bo to dla mnie ostatnio objawienie. 
Z piosenką "Port Coton" nie rozstaję się od kilku dni, a "Eblouie Par La Nuit" znam już na pamięć.

Polecam na dobry początek dnia i przyjemne jego zamknięcie z całym szaleństwem w jego ciągu.
Dla mnie fantastyczna przygoda. Otwieram tą płytą wiosenny sezon. Zakładam buty do biegania, rozwijam mate do jogi, zamawiam nowe książki, biegnę do kina i realizuje podróżnicze plany. Zaczynam od jutra:-)

11 komentarzy:

Kala pisze...

Słyszałam kilka utworów na YT, płyty jeszcze nie. Czas to nadrobić :)

rr-odkowa pisze...

Oj zgadzam się, zgadzam :) Zaz odkryłam kilka miesięcy temu i od tego czasu mam ją zawsze na Ipodzie :)

rr-odkowa pisze...

Oj zgadzam się, zgadzam - wiosną Zaz brzmi jeszcze lepiej niż zimą!! Odkryłam ją kilka miesięcy temu i do tej pory mam jej płytę na Ipodzie, z którym rzadko się rozstaję. Polecam! :)

rr-odkowa pisze...

Oj zgadzam się, zgadzam - wiosną Zaz brzmi jeszcze lepiej niż zimą!! Odkryłam ją kilka miesięcy temu i do tej pory mam jej płytę na Ipodzie, z którym rzadko się rozstaję. Polecam! :)

Izabela pisze...

Kalo koniecznie!
rr-odkowa, wciąga prawda?

laura pisze...

Widze, ze mamy podobne gusty muzyczne;) Tez niedawno odkrylam ZAZ.

Izabela pisze...

czytałam o tym u Ciebie:-)

KAT pisze...

Wybierasz się na koncert ZAZ do Wrocławia w czerwcu?

Libreria pisze...

jade w tym czasie w góry ukochane, wiec pewnie Zaz mnie ominie choc nie będę ukrywać kusi, kusi:-)
pozdrawiam

KAT pisze...

Koncert ZAZ 9 listopada Wrocław klub ETER

Libreria pisze...

i to jest bardzo dobra informacja:)