30 grudzień 2008
noworocznie
Najważniejsze w budowaniu szczęścia okazuje się dobre nastawienie: trochę wewnętrznego ciepła, poczucie humoru i optymizm.
Tego życzę Wam w 2009 roku i sobie również...
Dobrej zabawy....
21 grudzień 2008
świątecznie
Czytelnikom moim życzę rozkosznych świąt i prezentów książkowych pod choinką!

07 grudzień 2008
Czas czerwonych gór

Inne kraje, inne kultury, inny niż mój własny czasem ograniczony do własnego podwórka świat zawsze jawiły mi się jako miejsca szczególnie ciekawe, stąd pewnie mój pęd do takich miejsc innych, zadziwiających. O Mongolii myślę już od dawna, sama nie wiem dlaczego jest mi tak bliska, być może dlatego, że taka daleka i w swej inności zaskakująca.
Po Czas czerwonych gór Petry Hulovej sięgam więc nie bez powodu.
Kraj, który daje każdej z nich inne doświadczenia, inne szanse, kraj, który zapisuje historię każdej z nich inaczej.
Wszystkie oprócz córki Dzai urodziły się z dala od miasta, w stepie, w jurtach, w mongolskiej wsi, tam gdzie tradycja stawiana jest na piedestale. Uosobieniem tej tradycji jest babcia głównych bohaterek Dolgorma, której obecność jest nieodłącznym elementem życia dziewczynek.
Nie wszystkie jednak pogodziły się ze swoim życiem. Dzaja i Nara chcąc szukać swego szczęścia w mieście, wyruszają do Ułan Bator, miasta, które jawi im się jako miejsce gdzie łatwiej żyć. Niestety los okrutnie obchodzi się z siostrami, a kraina mlekiem i miodem płynąca szybko staje się piekłem, którego płomienie ogrzewają.
