2008-10-05

jesiennie




Jesień to moim zdaniem najpiękniejsza pora roku. Zawsze zachwycam się tymi kolorami, cieszą mnie liście spadające z drzew. Uwielbiam ich szelest pod stopami. Każdego ranka przechadzam się po parku i wierzcie mi teraz jest najpiękniej.
Zbieram podczas tych porannych spacerów energię na cały dzień, czuję jak sam widok dodaje mi sił. Oddycham głęboko, mijam ludzi z którymi wymieniam sekretne spojrzenia bo pewnie czują się podobnie i lekkie uśmiechy bo prawie się już znamy.


Jesień to długie, ciemne wieczory i doskonała okazja do czytania. Ja ostatnio czytam dużo i wyjątkowo szybko, choć zwolenniczką szybkiego czytania nie jestem. Lubię sycić się każdym zdaniem. Czytam wtedy takie wyjątkowe zdania kilkakrotnie i chylę ukłony w stronę tłumaczy. Doświadczałam czegoś podobnego podczas lektury Lektora Bernharda Schlinka, którą skończyłam wczoraj. O tym innym razem, ale już dzisiaj mogę napisać, że to najlepsza książka jaką czytałam w ostatnim czasie. Wielkość w małym opakowaniu i trudny temat podany w taki sposób, że łza i dreszcz przechodzący przez ciało podczas czytania to najlepsza recenzja!


6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

poproszę o tę książkę:)chętnie ją przeczytam.
tereska

chihiro pisze...

Schlink jest znakomity - taka mala ksiazeczka, a tyle tresci, tyle pytan, tyle mysli, ktore kolacza w glowie po lekturze... Na mnie rowniez zrobila wielkie wrazenie.
Zdjecie jesieni przecudne, jest to takze moja ulubiona pora roku, ktora moge docenic w calej okazalosci.

Libreria pisze...

kołaczą kołaczą i to bardzo. jeszcze o niej napiszę mam nadzieję, że prędko:) Ślę pozdrowienia do Francji:)

do Tereski: książkę będziesz miała szybciej niż myślisz bo zmierzam mieć ją na swojej półce:)

2lewastrona pisze...

piękne zdjęcia. Kocham jesien - wczoraj tez troszke popstrykałam w parku. Sliczna pogoda, kolory, liście pod stopami. Uwielbiam

Anonimowy pisze...

a po którym parku chodzisz? muszę przyznać, że - nie narzekając wcale - trochę tęsknię do jesieni i długich świateł, rzucających się na kartki wciągających jesiennych książek... z afrykańskim pozdrowieniem, madrugada

Libreria pisze...

po cytadeli:) bo mam najbliżej:)